Pikes Peak | 23.06.26

Ralph Mulford na Devil's Playground. Najszybszy, a jednak nie zwycięzca (1916)

Numer 8 tnie szeroki, szutrowy łuk, a cała nawierzchnia wokół niego pocięta jest wachlarzem śladów opon — zapisem dziesiątek prób walki z tym samym zakrętem.


Ralph Mulford na Devil's Playground. Najszybszy, a jednak nie zwycięzca (1916)

Samochód jedzie bokiem, w kontrolowanym poślizgu, wzbijając za sobą welon jasnego pyłu. Wokół rozciąga się nagie, kamieniste zbocze wysokogórskiej sekcji Devil's Playground, bez śladu drzew czy barier. Za kierownicą siedzi jeden z najlepszych — i najbardziej pechowych — kierowców swojej epoki.


Ralph Mulford był w 1916 roku prawdziwą gwiazdą amerykańskiego sportu. Karierę zaczynał jako mechanik, by wkrótce zostać czołowym kierowcą wytwórni Lozier i wygrywać najcięższe wyścigi długodystansowe swoich czasów. W 1911 roku sięgnął po prestiżowy Vanderbilt Cup, a dwukrotnie — w 1911 i 1915 — zdobył tytuł mistrza kraju. Głęboko wierzący i stroniący od używek, słynął z tego, że przez cały wyścig chrupał żelki, co przylgnęło do niego jako przydomek „Gumdrop Kid".


Nad jego karierą wisiała jednak jedna wielka niesprawiedliwość. Wielu do dziś uważa, że to Mulford, a nie Ray Harroun, wygrał pierwsze Indianapolis 500 w 1911 roku. Chaos w prowadzeniu klasyfikacji sprawił, że Mulford — asekuracyjnie przejechawszy kilka dodatkowych okrążeń, by mieć pewność dystansu — zjechał na metę już po tym, jak Harrouna ogłoszono zwycięzcą. Jego protesty puszczono mimo uszu.


Historia lubi się powtarzać. Na inauguracyjnym Pikes Peak w 1916 roku Mulford, prowadzący Hudsona, przejechał trasę w 18 minut i 24,7 sekundy — najszybciej ze wszystkich w całym weekendzie. A mimo to główne trofeum, Penrose Trophy, powędrowało po finałowej konkurencji do Rei Lentza w jego maleńkim Romano Special. Po raz drugi w karierze Mulford okazał się najszybszy i po raz drugi nie dostał najważniejszego pucharu — do dziś część historycznych rejestrów wymienia właśnie jego jako pierwszego zwycięzcę góry.


Dlatego ten kadr z Devil's Playground jest czymś więcej niż efektowną fotografią poślizgu. To portret mistrza, który po latach triumfów i gorzkich rozczarowań na wielkich torach przyjechał zmierzyć się z surową koloradzką górą — i również tutaj był najszybszy, choć zapisy znów okazały się dla niego bezlitosne. Kadr znakomicie oddaje przy tym technikę tamtych lat: na luźnym szutrze auto prowadzi się nie tyle kierownicą, co gazem, prowadząc maszynę długim łukiem przez zakręt.




Debiut ekstremalnego samochodu wyścigowego Team Fordzilla P1
Super Cars | 16.12.20

Debiut ekstremalnego samochodu wyścigowego Team Fordzilla P1

To pierwszy wirtualny samochód wyścigowy do gier, zaprojektowany we współpracy samych graczy i marki samochodów, który wyprodukowano jako pełnowymiarowy model.

Ekstremalne testy na torze Bugatti Bolide
Super Cars | 01.06.23

Ekstremalne testy na torze Bugatti Bolide

Dotychczasowe wyniki zapierają dech w piersiach. Niewiarygodnie szybko. Bezkompromisowo ekstremalny. Hipersportowy samochód jak żaden inny.

Hyundai wprowadza N Performance Academy
Wiadomości | 17.12.21

Hyundai wprowadza N Performance Academy

N Performance Academy została stworzona dla entuzjastów samochodów, aby rozwijać komfort i pewność za kierownicą. Na dwudniowe wydarzenie zarejestrowało się blisko 200 gości.