Bolid klasy Open Wheel z numerem 6 przemyka w poślizgu tuż przed rzędem widzów stojących przy samej krawędzi drogi — na tyle blisko, że kilku odruchowo cofa się przed lecącym spod kół pyłem.
Za publicznością zaparkowano kabriolet, a porządku pilnuje policjant. Kierowca w goglach jest wychylony w zakręt. Wedle opisu archiwalnego to Joel Thorne w maszynie Grover Special — a mało który uczestnik Wyścigu do Chmur miał życiorys równie barwny i równie tragiczny.
Joel Wolfe Thorne junior urodził się w 1914 roku w Nowym Jorku i jako dziecko odziedziczył fortunę — był spadkobiercą majątków związanych z bankowością i koleją. Osierocony wcześnie, dorósł na ekscentrycznego playboya, który pieniądze topił w tym, co dawało prędkość i adrenalinę: szybkich łodziach, szybkich samochodach i hucznym życiu. Zanim na dobre wsiąkł w wyścigi samochodowe, ścigał się motocyklami i motorówkami, a w 1935 roku pojawił się nawet na trasie Rajdu Monte Carlo.
Na torze nie był wyłącznie bogatym amatorem. W latach 1938–1941 czterokrotnie startował w Indianapolis 500, a jego najlepszym wynikiem było piąte miejsce w 1940 roku. Prawdziwy ślad zostawił jednak jako konstruktor i mecenas: założona przez niego wytwórnia Thorne Engineering w kalifornijskim Burbank, gdzie współpracował z legendarnym Frankiem Kurtisem, budowała auta na największe amerykańskie wyścigi. Jej szczytowym osiągnięciem było zwycięstwo George'a Robsona w Indianapolis 500 w 1946 roku za kierownicą Thorne Engineering Special.
Życie tak brawurowe jak jego kariera skończyło się gwałtownie. W 1955 roku Thorne rozbił swój prywatny samolot — według świadków „popisując się" nad miastem — wbijając się w budynek mieszkalny w North Hollywood i zabijając trzy osoby. Ten sam głód ryzyka, który pchał go na tory, owale i szczyty gór, ostatecznie go zgubił.
Właśnie dlatego niepozorny kadr z 1950 roku — bolid numer 6 w poślizgu, tuż przed tłumem — nabiera głębi. To nie jest zdjęcie anonimowego kierowcy, lecz jednej z najbarwniejszych postaci amerykańskiego motorsportu: człowieka, dla którego Pikes Peak było kolejną areną w życiu spędzonym w pogoni za prędkością na lądzie, wodzie i w powietrzu.
EQE SUV to wielofunkcyjny wariant sedana EQE Executive. Podobnie jak ten ostatni, jest on dostępny z istotnymi innowacjami EQS, a jednocześnie jest bardziej dynamiczny.
Geneva Motor Show w Katarze zakończyło się z hukiem! Prawdziwe święto motoryzacji z rekordową liczbą gości i niezapomnianą atmosferą.
Czy jest wystarczająco sprytny, aby rozróżnić różnicę?