Niski, opływowy samochód sportowy z numerem 65 sunie szutrową drogą przez zalesiony, wysokogórski odcinek trasy, muskając prawą stroną skalną skarpę.
Gładkie, zaokrąglone nadwozie i odsłonięty kokpit odróżniają go od otwartokołowych bolidów — to konstrukcja sportowa czystej krwi. Za kierownicą siedzi człowiek, który to auto nie tylko prowadził, ale i sam zbudował.
To Robert „Bob" Carnes, a maszyna nosi nazwę Bocar XP-6. Bocar to jedna z tych marek, jakich w historii motoryzacji jest niewiele: powstała z pasji jednego człowieka i istniała ledwie kilka lat. Carnes prowadził warsztat w Lakewood w Kolorado i to właśnie tam, na przełomie lat 50. i 60., budował swoje sportowe wozy. Samą nazwę złożył zresztą z liter własnego imienia i nazwiska — Bo-b Car-nes.
Bocary były maszynami bezkompromisowymi. Model XP-6 krył pod opływowym nadwoziem doładowany silnik V8 Chevroleta o mocy sięgającej kilkuset koni mechanicznych — w lekkim aucie dawało to osiągi zdolne zawstydzić fabryczne konstrukcje z Europy. Bocary ścigały się na torach i biły rekordy prędkości; jeden z nich przekroczył na plaży w Daytonie 175 mil na godzinę. Krótką historię marki przerwał w 1962 roku pożar, który strawił warsztat Carnesa w Lakewood.
W tym kontekście przejazd na Pikes Peak nabiera szczególnego smaku. Oto miejscowy konstruktor, budujący auta ledwie kilkadziesiąt kilometrów od góry, przywozi na najtrudniejszą trasę Ameryki maszynę własnej roboty — i staje na podium. Dla Carnesa Pikes Peak nie było odległą, egzotyczną areną, lecz górą na jego własnym podwórku, idealnym poligonem, na którym mógł sprawdzić swoje konstrukcje w najcięższych możliwych warunkach.
Fotografia jest więc portretem czegoś więcej niż pojedynczego przejazdu. To obraz krótkiego, ambitnego rozdziału amerykańskiej motoryzacji, w którym pojedynczy człowiek z warsztatu w Kolorado potrafił zbudować sportowy samochód zdolny rywalizować z najlepszymi — i udowodnić to na górze, którą znał najlepiej.
Sprawdź interaktywną mapę fotoradarów, które mogą teraz pracować w trudnych warunkach pogodowych, automatycznie zidentyfikują rodzaj pojazdu oraz pracują na kilku pasach ruchu jednocześnie.
Po 5-osobowym SUV-ie Austral i 5- lub 7-osobowym SUV-ie Espace, zupełnie nowy Rafale jest kolejnym hitem Renault i wzmocni jego ofensywę w segmencie D.
Mercedes-Benz i Google łączą siły, aby stworzyć nawigację nowej generacji, jednocześnie będzie pierwszym producentem samochodów, który zbuduje własną markową nawigację.