Pikes Peak | 17.06.26

Egzotyka na szutrze. Europejski powiew w latach 50. i 60.

W połowie lat 50. XX wieku w boksach serwisowych Pikes Peak — królestwie wielkich, ciężkich amerykańskich limuzyn i głośnych hot rodów — zaczął rozbrzmiewać zupełnie nowy dźwięk: cichy, metaliczny warkot silników chłodzonych powietrzem i gardłowy, niski ton europejskich rzędówek.


Egzotyka na szutrze. Europejski powiew w latach 50. i 60.

Na starcie stawały maszyny małe i filigranowe: Porsche 356, Jaguary XK120, Austin-Healeye, Triumphy TR3. Konserwatywna publiczność Kolorado widziała w nich zabawki bez szans w starciu z potężnymi amerykańskimi V8. Kręta, szutrowa trasa szybko zweryfikowała ten pogląd — lekkość i precyzja prowadzenia znaczyły na niej więcej niż czysta moc.


Pojawienie się klasy samochodów sportowych (Sports Car Class) w latach 50. było odbiciem powojennej rewolucji motoryzacyjnej w Ameryce. Żołnierze wracający z Europy przywieźli ze sobą miłość do małych, zwrotnych aut, które pokonywały zakręty ze zwinnością nieosiągalną dla rodzimych krążowników. Pikes Peak, ze swoimi 156 zakrętami, okazał się dla takich konstrukcji poligonem idealnym.


Potencjał europejskiej techniki na zboczach góry jako jeden z pierwszych udowodnił Robert „Bob” Donner Jr. — zamożny kolekcjoner i kierowca wyścigowy z Colorado Springs, zakochany w marce Porsche. Na przełomie lat 50. i 60. zdominował klasę samochodów sportowych, startując w lekkich, wyścigowych spyderach Porsche.


Jego przejazdy były pokazem płynności. Tam, gdzie wielkie Jaguary i amerykańskie Chevrolety paliły opony na żwirze, Donner w małym, tylnosilnikowym Porsche sunął po optymalnej linii, wykorzystując znakomitą przyczepność tylnej osi na wyjściach z zakrętów. Trzy zwycięstwa klasowe z rzędu — w 1960, 1961 i 1962 roku — zamknęły usta sceptykom wątpiącym, czy niemiecka inżynieria poradzi sobie na amerykańskiej ziemi; rok wcześniej, w 1959, Donner zjechał z trasy i przejazdu nie ukończył.


Europejskich akcentów było zresztą więcej. Publiczność zachwycały eleganckie brytyjskie Jaguary XK120 i XK140, choć ciężki przód czynił je na sypkim szutrze autami trudnymi do opanowania. Pojawiały się też prawdziwe rarytasy: Osca, dzieło braci Maserati, czy wczesne modele Lotusa.


Ta europejska „inwazja” odmieniła charakter imprezy. PPIHC przestało być wyścigiem czysto amerykańskim, zarezerwowanym dla aut z Detroit i lokalnych bolidów typu sprint car; zyskało międzynarodowy sznyt i uwagę zagranicznych producentów, którzy dostrzegli w nim znakomitą witrynę do promocji swoich samochodów na rynku amerykańskim.


Małe sportowe auta na szutrze utorowały też drogę przyszłym wielkim projektom — startom Audi i Peugeota w latach 80. To one pierwsze pokazały, że Pikes Peak nie jest wyłącznie areną siły i pojemności silnika, lecz także sprawdzianem inżynieryjnego wyrafinowania, w którym lekki przybysz z Europy może rzucić wyzwanie amerykańskim gigantom i wygrać.




Aston Martin Valkyrie AMR Pro, bez ograniczeń aby wygrać 24-godzinny wyścig Le Mans
Super Cars | 28.06.21

Aston Martin Valkyrie AMR Pro, bez ograniczeń aby wygrać 24-godzinny wyścig Le Mans

Najpierw pojawił się rewolucyjny samochód drogowy Aston Martin Valkyrie. Teraz nadchodzi radykalna ewolucja Valkyrie AMR Pro.

Genesis Electrified G80
Premiery | 19.04.21

Genesis Electrified G80

Azjatycka premiera luksusowego elektrycznego sedana modelu wcześniej znanego jako Genesis X Concept. Wideo z premiery.

Rozpoczęło się odliczanie do premiery nowego Volkswagena ID.7
Elektryczne | 06.04.23

Rozpoczęło się odliczanie do premiery nowego Volkswagena ID.7

Niecałe dwa tygodnie przed premierą Volkswagen podaje dalsze szczegóły dotyczące limuzyny ID.7 przeznaczonej do jazdy na długich dystansach.