Pikes Peak | 16.06.26

Bolidy bez skrzydeł. Narodziny klasy Open Wheel

Na archiwalnych fotografiach z lat 50. i 60.


Bolidy bez skrzydeł. Narodziny klasy Open Wheel

najszybsze maszyny Pikes Peak zaskakują współczesnego kibica. Żadnych potężnych skrzydeł, żadnych spojlerów dociskających auto do ziemi. Najszybsza i najbardziej prestiżowa klasa wyścigu — Open Wheel, samochody z odkrytymi kołami — składała się wówczas z surowych, wąskich bolidów wyglądających jak skrzyżowanie maszyn z amerykańskich torów ziemnych, sprint cars, z bolidami Formuły 1. Przyczepność brała się w nich wyłącznie z opon i z umiejętności kierowcy, który brutalnie kontrolował uślizg osi.


Klasa narodziła się na Pikes Peak jako naturalna ewolucja wczesnych pojazdów wyścigowych. Kierowcy szybko zrozumieli, że o tempie na krętej górskiej drodze nie decyduje rozmiar auta, lecz stosunek mocy do masy. Lekka rama z rur stalowych, potężny silnik umieszczony z przodu, napęd na tylną oś — ta klasyczna recepta rządziła górą przez dziesięciolecia.


Sercem tych maszyn były najczęściej legendarne silniki Offenhauser, pieszczotliwie zwane „Offy”. Zaprojektowane pierwotnie na owalne tory Indianapolis, te rzędowe czterocylindrówki oferowały ogromny moment obrotowy już od niskich obrotów — bezcenny przy wyjściu z ciasnych, szutrowych agrafek, gdzie kierowca potrzebował natychmiastowej reakcji na gaz, by zerwać przyczepność tylnych kół i ustawić samochód bokiem do kierunku jazdy.


Jazda bolidem pozbawionym docisku była balansowaniem na granicy katastrofy. Im większa prędkość, tym mniejsza stabilność: na najwyższych, najszybszych partiach trasy, takich jak prosta na Devil's Playground, boczny wiatr potrafił dosłownie przestawić lekki bolid o metry.


Kierowcy odpowiadali techniką zwaną power sliding: wchodzili w zakręt z uślizgiem tylnej osi i prowadzili auto nie tyle kierownicą, ile manetką gazu. Samochód pokonywał łuk bokiem, sypiąc spod tylnych kół fontannami kurzu i granitu. Wymagało to absolutnego wyczucia przyczepności — jeden fałszywy ruch prawej stopy oznaczał obrót wokół własnej osi, a obrót na tej drodze oznaczał zwykle przepaść.


Brak skrzydeł szedł w parze z brakiem osłony. Ówczesne bolidy klasy Open Wheel nie miały klatek bezpieczeństwa w dzisiejszym rozumieniu; kierowcę chronił jedynie prosty pałąk przeciwkapotażowy za głową. Dachowanie na stromej ścianie góry dawało minimalne szanse na przeżycie.


Pierwsze prymitywne skrzydła dociskowe — małe, montowane na nosie pojazdu — zaczęły pojawiać się w klasie pod koniec lat 60. i na początku 70., śladem zmian zachodzących w Formule 1. Pełna dominacja maszyn „skrzydlatych”, upodobnionych już do dzisiejszych bolidów Unlimited, przyszła dopiero w latach 80.


Dla wielu kibiców PPIHC to właśnie tamta surowa era pozostaje najbardziej romantycznym rozdziałem wyścigu. O wynikach nie decydowały jeszcze tunele aerodynamiczne ani symulacje komputerowe — tylko warsztatowa inżynieria i czysty kunszt człowieka, który utrzymywał maszynę na granicy przyczepności, o krok od krawędzi przepaści.




McLaren Artura światowa premiera
Premiery | 17.02.21

McLaren Artura światowa premiera

McLaren przedstawia zupełnie nowy supersamochód hybrydowy nowej generacji o wysokich osiągach.

Teraz Lamborghini Sián FKP 37 dostępne dla każdego w zestawie LEGO Technic
Wiadomości | 28.05.20

Teraz Lamborghini Sián FKP 37 dostępne dla każdego w zestawie LEGO Technic

Automobili Lamborghini i LEGO Group współpracują przy produkcji zestawu LEGO Technic Lamborghini Sián FKP 37: 3696 części w skali 1:8, która ucieleśnia niepowtarzalną moc i oszałamiający wygląd hybrydowego super sportowego samochodu Lamborghini.

Nowe BMW serii 4 Coupe wyciekły zdjęcia przed wtorkową oficjalną premierą
Wiadomości | 01.06.20

Nowe BMW serii 4 Coupe wyciekły zdjęcia przed wtorkową oficjalną premierą

Albo go kochasz albo nienawidzisz, nowe BMW serii 4 coupe drugiej generacji. Obecnie jest jednym z najpopularniejszych samochodów w mediach społecznościowych. Niestety, nie jest tak z powodu jego niesamowitej wydajności, wystawnego luksusu, a nawet dobrego wyglądu - nie, to z powodu jego masywnego grilla. (-WIDEO-)