Ford testuje geofencing. Automatyczna redukcja prędkości ma zwiększyć bezpieczeństwo w miastach.
Słaba widoczność znaków jest często przyczyną popełniania wykroczeń drogowych i stwarzania zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego.
Słaba widoczność znaków jest często przyczyną popełniania wykroczeń drogowych i stwarzania zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego. System geofencing automatycznie zredukuje prędkość jazdy, po wjechaniu do strefy, w której obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h.
Geofencing to tworzenie wirtualnych granic w obszarze, które w przyszłości mogą sprawić, że znaki drogowe z ograniczeniem prędkości znikną z miast i poprawią ich estetykę. Kierowcy, którzy zdecydują się na podróżowanie autem ze wbudowanym systemem geofencingu, będą w mniejszym stopniu narażani na mandaty za wykroczenie prędkości w terenie zabudowanym. Natomiast piesi będą mogli odetchnąć z ulgą podczas spacerowania po chodnikach i przechodzenia przez pasy drogowe. Ten innowacyjny system jest właśnie w fazie testów.
Ford geofencing opiera na komunikacji sieciowej. Obecnie jest on testowany w Fordzie E Transit z elektrycznym silnikiem.
Podążając śladami wytyczonymi przez Astrę GSe i Astrę Sports Tourer GSe, pojawia się kolejny dynamiczny model nowej, zelektryfikowanej submarki Opla, Opel Grandland GSe.
Ta wiadomość jest następstwem niedawnego ogłoszenia firmy, że zadebiutuje w Europie tego lata. Model G70 Shooting Brake, zaprojektowano z myślą o europejskich klientach.
Rozmowę z Carlem Widmannem, głównym inżynierem Forda Mustanga, prawdopodobnie jako jedyni z Polski, nagraliśmy podczas "88th Geneva International Motor Show 2018".