24 czerwca 2018 roku na szczycie Pikes Peak panowała niezwykła, wręcz nierealna cisza. Kiedy w stronę mety zbliżał się najszybszy samochód dnia, kibice nie usłyszeli ryku silnika V8 ani gwizdu turbosprężarki.
24 czerwca 2018 roku na szczycie Pikes Peak panowała niezwykła, wręcz nierealna cisza. Kiedy w stronę mety zbliżał się najszybszy samochód dnia, kibice nie usłyszeli ryku silnika V8 ani gwizdu turbosprężarki. Zamiast tego z mgły wyłonił się niski, ciemnoniebieski prototyp o kosmicznym kształcie, wydający z siebie jedynie głośny szum powietrza rozcinanego przez potężne skrzydła i pisk opon walczących o przyczepność. Był to w pełni elektryczny Volkswagen I.D. R, za kierownicą którego siedział Francuz Romain Dumas. Kilka sekund później Dumas przeciął linię mety, a tablica wyników wskazała czas, który ostatecznie wprowadził wyścig w nową, elektryczną erę: 7 minut i 57,148 sekundy. Magicza bariera 8 minut została zburzona, a napęd elektryczny pokazał swoją absolutną wyższość na wysokościach.
Zastosowanie silnika elektrycznego na Pikes Peak miało wymiar rewolucyjny z fizycznego punktu widzenia. Od 1916 roku największym wrogiem inżynierów i kierowców była wysokość. Silniki spalinowe potrzebują tlenu do spalania paliwa. W miarę jak samochody wspinały się na szczyt (4302 m n.p.m.), rozrzedzone powietrze drastycznie ograniczało ich wydajność – nawet najlepsze silniki traciły na szczycie do 30–40 procent swojej mocy.
Silnik elektryczny nie potrzebuje tlenu. Volkswagen I.D. R dysponował dokładnie taką samą mocą – 680 koni mechanicznych – zarówno na linii startu, jak i na samej mety na szczycie. Ta fizyczna przewaga okazała się kluczem do sukcesu.
Volkswagen podszedł do projektu niezwykle poważnie, tworząc pojazd w oparciu o najnowsze technologie z programu Le Mans:
- Lekkość: Dzięki zastosowaniu włókna węglowego i nowoczesnych ogniw akumulatorowych, samochód z kierowcą ważył poniżej 1100 kg.
- Aerodynamika: Potężne tylne skrzydło z systemem DRS (redukcji oporu powietrza), generujące ogromny docisk w rzadkim powietrzu.
- Napęd: Dwa silniki elektryczne (po jednym na każdą oś) z zaawansowanym systemem wektorowania momentu obrotowego.
Przejazd Dumasa z 2018 roku był popisem niesamowitej precyzji. Bez dźwięku silnika, kierowca musiał polegać na innych bodźcach – szumie wiatru i piskach opon. Dumas prowadził bolid z niesamowitą czystością linii, idealnie wykorzystując natychmiastowy moment obrotowy silników elektrycznych na wyjściach z zakrętów.
Czas 7:57.148 był szokiem. Dumas nie tylko pobił dotychczasowy rekord Sebastiena Loeba o ponad 16 sekund, ale jako pierwszy człowiek w historii zszedł poniżej 8 minut na tej trasie. Był to historyczny moment, który udowodnił, że era silników spalinowych na Pikes Peak powoli dobiega końca.
Elektryczny Volkswagen I.D. R i Romain Dumas napisali nowy rozdział w historii Wyścigu do Chmur. Pokazali, że przyszłość motorsportu nie musi być głośna, by być ekstremalnie szybka. Ich cichy triumf w chmurach Kolorado był manifestem nowej technologii, która na zawsze zmieniła sposób, w jaki myślimy o prędkości na wysokościach, stawiając napęd elektryczny na samym szczycie wyścigowego Olimpu.
Nota źródłowa
- Volkswagen Motorsport I.D. R Technical Documentation (2018): Dane techniczne baterii, silników elektrycznych i telemetria z rekordowego przejazdu Romaina Dumasa.
- Official Wiersze PPIHC Archives (2018): Rejestry czasów przejazdów, międzyczasy i oficjalne wyniki.
- „Electric Storm: VW's Sub-8 Minute Record” (artykuł w Racecar Engineering, sierpień 2018): Szczegółowa analiza techniczna napędu elektrycznego i aerodynamiki I.D. R.
- Romain Dumas Personal Racing Records: Relacje kierowcy z testów i przejazdu na szczyt.
Do weryfikacji
- Dokładny czas rekordu: Czas 7:57.148 został zweryfikowany jako oficjalny, absolutny rekord trasy Pikes Peak International Hill Climb, który obowiązuje do dziś.
- Wpływ wysokości na silnik elektryczny: Brak spadku mocy silnika elektrycznego z powodu rozrzedzonego powietrza (brak zapotrzebowania na tlen) to kluczowy fakt fizyczny, który zadecydował o przewadze Volkswagena I.D. R nad spalinowym Peugeotem Sebastiena Loeba. Informacja ta została poprawnie opisana.