Super Cars | 31.08.21

Bugatti Centodieci pomyślnie kończy testy w tunelu aerodynamicznym

Ograniczony do zaledwie dziesięciu egzemplarzy, misternie rozwijany i dopracowywany przez francuską luksusową markę, przy użyciu najnowocześniejszego tunelu aerodynamicznego. Wideo.

Nawet najsilniejszy huragan nie zbliża się do wiatru, któremu Centodieci jest poddawany testom aerodynamicznym w tunelu aerodynamicznym. Otacza elegancką karoserię przy prędkości do 300 km/h, po czym zsuwa się z tyłu. Silnik o mocy 9300 KM napędza ośmiometrowe śmigło, generując stały intensywny przepływ powietrza – wystarczająco mocny, by samolot mógł wystartować.

 

Prototyp nowego, niedużego, supersportowego samochodu francuskiego luksusowego producenta stoi mocno na ziemi. Pięć pasm symuluje jednocześnie duże prędkości do 300 km/h – jeden pod każdą oponą, a piąty pod podłogą pojazdu. Wykorzystywane są do symulacji przepływów powietrza pod pojazdem i w nadkolach, a następnie jest precyzyjnie dostrajany.

 

Wały napędowe są demontowane przed testami, aby zapobiec przenoszeniu sił na pojazd przez zewnętrzny napęd kół. Pojazd jest następnie mocowany tylko czterema małymi kołkami w podwoziu, a jego wysokość jest zmieniana zgodnie z planem testów.

 

Niezależnie od liczby jednostek, każdy nowy model Bugatti przechodzi pełny proces rozwoju, czy to jednorazowy, jak La Voiture Noire, czy limitowana seria dziesięciu pojazdów Centodieci – oba z dopasowanym nadwoziem. „Dla nas, inżynierów, nie ma znaczenia, czy opracowujemy supersportowy samochód na jedną, dziesięć czy 500 sztuk – wysiłek jest taki sam, jaki mamy i chcemy spełnić, a nawet przewyższyć standardy jakości i bezpieczeństwa obowiązujące przy masowej produkcji, ” wyjaśnia André Kullig. Płaska konstrukcja przodu z mniejszym kształtem podkowy oznacza, że ??wiatr opływa pojazd inaczej niż wokół Chiron lub Divo. W supersportowym samochodzie, który rozpędza się znacznie powyżej 350 km/h, aerodynamika i docisk muszą być w stu procentach prawidłowe. Szczególnym wyzwaniem jest osiągnięcie założonej przez deweloperów wartości docelowej. Po symulacji komputerowej i pierwszym wdrożeniu prototypu przeprowadzane są dodatkowe testy w tunelu aerodynamicznym, zanim pojazd przejdzie szybkie testy na torach testowych i poligonach.


Wraz z prototypem w tunelu aerodynamicznym programiści wprowadzają niewielkie zmiany w niewidocznym zakresie, aby zbliżyć się do pożądanych wartości. W tym celu przednie klapy dyfuzora można regulować pod niewielkimi kątami, a tylne skrzydło, które ostatecznie będzie w stałej pozycji, można również zmodyfikować o zaledwie kilka stopni. „Nawet po zidentyfikowaniu idealnych ustawień nadal próbujemy innych, aby zobaczyć, jak zareaguje Centodieci” – mówi André Kullig.

 

W testach w tunelu aerodynamicznym inżynierowie Bugatti sprawdzają przepływ powietrza na Centodieci i wokół niego przy różnych prędkościach. Rozpoczynając od 140 km/h, używają standardowej konfiguracji, aby określić punkt odniesienia do porównania z innymi hipersportowymi samochodami Bugatti. Następnie przeprowadzają różne testy do maksymalnej prędkości stanowiska testowego. „Ważne są dane dotyczące docisku przedniej i tylnej osi. Muszą być idealne, ponieważ mają kluczowe znaczenie dla prowadzenia pojazdu przy dużych prędkościach”, wyjaśnia André Kullig. Celem jest prowadzenie jak najbardziej zrównoważone przy wszystkich prędkościach od 0 do ponad 300 km/h.

 

Temperatura 8,0-litrowego silnika W16 z 1600 PS również bardzo zależy od bocznego przepływu powietrza, ponieważ w ten sposób chłodnice oleju silnika i skrzyni biegów są zasilane powietrzem. Korzystając ze specjalnych obrazów mgły, inżynierowie sprawdzają również chłodzenie hamulców tego wysokowydajnego systemu w tunelu aerodynamicznym. W dalszych testach wiatr uderza w nadwozie pod różnymi kątami bocznymi, symulując prowadzenie pojazdu podczas szybkiego pokonywania zakrętów ze zmiennym ładunkiem. „Niezależnie od prędkości i sytuacji na drodze, Centodieci jest sportowo neutralny i mimo swojej ogromnej mocy można nim zarządzać w każdej chwili” – mówi André Kullig. W ciągu najbliższych kilku tygodni inżynierowie pokonają o wiele więcej kilometrów na torach testowych i poligonach, aby wybrać ostateczną konfigurację.

 

Bugatti zaprezentowało Centodieci w ramach udanego nowego programu budowy nadwozi latem 2019 roku. Centodieci nawiązuje do historii motoryzacji: jest hołdem dla legendarnego EB 110, którym Romano Artioli ożywił markę Bugatti około 30 lat temu. EB 110 stał się super sportowym samochodem lat 90-tych. Wszystko w nim było nowe, od zapierającego dech w piersiach designu po ekskluzywną technologię: karbonowy monocoque, montowany centralnie silnik V12 o mocy 550 KM, cztery turbosprężarki i napęd na wszystkie koła rozpędzają go do prędkości maksymalnej ponad 350 km/h – a wyczyn, który był nieosiągalny dla innych samochodów sportowych tamtych czasów.

 

Z EB 110 i fabryką w Campogalliano, namiętny fan Bugatti, Romano Artioli, znacznie wyprzedził swoje czasy. Wiedział, jak przenieść idee Ettore Bugatti dotyczące technologii, projektowania, brandingu i standardów produkcji na zupełnie nowy poziom. Do 1995 roku wyprodukowano tylko 96 EB 110 GT i 32 EB 110 Super Sports.

 

Centodieci jest ograniczony do dziesięciu pojazdów, z których wszystkie zostały wyprzedane w ciągu kilku godzin w cenie jednostkowej netto wynoszącej osiem milionów euro. Dostawa bardzo ekskluzywnego i ręcznie wykonanego, nielicznego modelu rozpocznie się w przyszłym roku.



Xpeng prezentuje limitowaną edycję P7 Wing
Elektryczne | 23.11.20

Xpeng prezentuje limitowaną edycję P7 Wing

Chiński producent zaprezentował swój model sedana EV z parą specjalnie zaprojektowanych przednich drzwi w stylu nożycowym.

Światowa premiera nowego Opla Astry Hybrid
Premiery | 01.09.21

Światowa premiera nowego Opla Astry Hybrid

Szósta generacja Astry zaprojektowana, opracowana i wyprodukowana w centrali Opla w Niemczech, teraz jako hybryda typu plug-in i jako w pełni elektryczna Astra-e od 2023 r. Wideo.

Pierwsze spojrzenie na Ferrari Le Mans Hypercar
Wiadomości | 10.06.22

Pierwsze spojrzenie na Ferrari Le Mans Hypercar

Odliczanie się rozpoczęło. Po raz pierwszy od pięćdziesięciu lat Ferrari powróci do wyścigów najwyższej klasy w 24-godzinnym Le Mans.